Minęło już "parę" lat, kiedy zdecydowałeś zostać aktorem i opuściłeś Pelplin. Pamiętam, że zaczynałeś od Studium Wokalno Aktorskiego w Gdyni, opowiedz jak...
Co ostatnio uznaje się za sczyt roztargnienia? - Spóźnić się na pociąg PKP... Żart ten nie miałby racji bytu, gdyby nie powtarzająca się co roku sytuacja na...
W związku z wpłynięciem do Urzędu Miejskiego w Pelplinie listów protestacyjnych w sprawie budowy Elektrowni Północ w Rajkowach czuję się w obowiązku odnieść się do podniesionych w nich argumentów, kontestujących przyjętą przez Gminę Pelplin strategię rozwoju, zakładającą powstanie w granicach gminy obiektów infrastruktury energetycznej, w tym systemowej elektrowni konwencjonalnej w rejonie wsi Rajkowy.
Przyjmuję zgłoszone uwagi i zarzuty jako przejaw obaw, które może żywić i do których ma prawo każdy mieszkaniec gminy i każda osoba zainteresowana zagadnieniami ochrony środowiska. Nowa strategia rozwoju gminy, i będące jej następstwem dokumenty planistyczne, będą miały bowiem wpływ na życie każdego członka naszej społeczności, a w moim głębokim przekonaniu, będą szansą zmiany naszej rzeczywistości na lepsze. Dlatego też twierdzę, że tych informacji nigdy dość i wciąż będę zachęcał do jak najszerszego zapoznawania się z dokumentami dotyczącymi elektrowni, udostępnianymi przez wszystkie urzędy prowadzące postępowania administracyjne dotyczące tego obiektu. Uważam przy tym, iż informacje dotyczące planowanej elektrowni winny z tego właśnie powodu, by nie stały się źródłem niczemu nie służących niepokojów, cechować się szczególną rzetelnością, do której powinni dążyć zarówno zwolennicy, jak i przeciwnicy elektrowni. Z ubolewaniem dostrzegam, że nieprawdziwe dane, jakie również niesie w sobie otrzymany przeze mnie list, są same w sobie dowodem tego, że dotychczasowa aktywność inicjatorów listu w procedurach udziału społecznego związanych z planowaną elektrownią, organizowanych od 2009 r. przez podległy mi Urząd, Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska w Gdańsku, Urząd Marszałkowski Województwa Pomorskiego czy Starostwo Powiatowe w Tczewie, jak i skrupulatność w zapoznawaniu się z dokumentami, były co najmniej niewystarczające.
Autorzy listu starają się zatrwożyć na wstępie jego Czytelników, z powołaniem na dane internetowe, informacją jakoby praca elektrowni węglowej miała kosztować wiele ludzkich istnień, wskazując wręcz na statystyczne prawidłowości między produkcją energii a zdrowiem ludzi. Epatowanie wskaźnikami, i to takimi, które odnoszą się bezpośrednio do informacji o życiu ludzkim, w oderwaniu od celów i analiz, dla jakich są tworzone i którym są podporządkowane uznaję stanowczo za szczególny brak odpowiedzialności i manipulację, stawiające pod znakiem zapytania intencje inicjatorów wystąpienia, jak też za nadużycie zaufania osób, które w dobrej wierze podpisały tekst. Sięgając bowiem głębiej do danych eksperckich dostępnych w Internecie, choćby w ramach konfrontacji koniecznej z uwagi na powagę zarzutu, przekonać się można, że wskaźniki statystyczne, w których wykorzystuje się dane związane z długością życia, stosowane są przede wszystkim do określania obowiązujących w danym kraju poziomów odnoszących się do akceptowalnej jakości powietrza. Mają więc one wymiar czynników teoretycznego, matematycznego modelu, na bazie którego wyznacza się normy czystości środowiska i ustala przepisy adresowane do inwestorów, których ci muszą przestrzegać. Nie sposób wszak uznać, że w demokratycznym państwie prawo miałoby przyzwalać na powodowanie uszczerbku na zdrowiu swoich mieszkańców. Modelu takiego nie można więc w ogóle odnosić do rzeczywistości i oceny wpływu konkretnej elektrowni na otoczenie (odsyłam zainteresowanych np. do wyników badań European Research Network -prezentowanych na stronie http://www.externe.info). Uwagę zwraca także, że argumenty Protestujących podpierane są opiniami osób promujących w Polsce elektrownie nuklearne i w związku z tym odnoszących się do metodyk, w których energetyka nuklearna wypada znacznie korzystniej od każdego innego źródła wytwarzania energii elektrycznej ? korzystniej nawet od wszelkich odnawialnych źródeł energii. Co ciekawe, dostrzec jednak trzeba, że w założeniach tej metodyki, do której odwołują się Autorzy listu, z analiz wyłącza się np. sytuacje awaryjne dotyczące elektrowni atomowych. Myślę, że w kontekście ostatnich wydarzeń już ta jedna informacja całkowicie dezawuuje ocenę bezpieczeństwa różnych rodzajów instalacji energetycznych, przedstawioną w liście.
Po drugie, moim zdaniem ? najważniejsze, dostępne w Internecie analizy wpływu elektrowni węglowych na zdrowie człowieka odnoszą się do tych technologii oczyszczania spalin, które stosowano w latach minionych, a dostrzec trzeba, że prawie wszystkie istniejące polskie elektrownie węglowe to obiekty z lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych ubiegłego wieku. Jeśli, za Autorami listu uznać za główny czynnik zagrożenia pył i zawarte w nim substancje, to warto zestawić, ile pyłu może być emitowane obecnie, ile można było emitować w niedawnej przeszłości, a ile emitować będzie mogła ? jeśli powstanie ? Elektrownia Północ. Z samych przepisów wynika, że jeszcze kilkanaście lat temu wskaźnik emisji pyłu wynosił (dla tak dużych elektrowni, jak Elektrownia Północ) 350 mg/m3u, a dla mniejszych elektrowni 1000, a nawet 1900 mg/m3u. Zaostrzenie przepisów sprowadziło te normy do poziomu 200 i 100 i dalej - do 50 mg/m3u, który obowiązuje część polskich elektrowni już dziś, a dla niektórych stanie się wymaganiem dopiero od 2016 roku. Dla Elektrowni Północ wskaźnik ten, tak w świetle zmieniających się przepisów unijnych, jak i obliczeń wykonanych dla potrzeb oceny oddziaływania elektrowni na środowisko, już raz zweryfikowanych przez Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska w Gdańsku, będzie wynosić 10. Tak więc emisje pyłu będą wielokrotnie niższe od tych, z którymi wiążą się stereotypy postrzegania obiektów energetycznych. Za elektrownią planowaną w naszym rejonie stoi zupełnie inna technologia, inna efektywność energetyczna, inne zabezpieczenia przed pyleniem, inne metody oczyszczania spalin i wiele innych rozwiązań składających się na określenie ?nowoczesna? elektrownia, czy ?czysta? elektrownia.
Nie mogę zgodzić się z argumentem zawartym w liście, że elektrownia zatrudniać będzie 140 wysoko wykwalifikowanych osób i że w związku z tym nie będzie miała wpływu na problem bezrobocia gminie. Po pierwsze, trudno stwierdzić, skąd czerpane są takie dane, skoro spodziewany poziom zatrudnienia w Elektrowni Północ, deklarowany przez inwestora wynieść ma ok. 300 osób. Dodać jeszcze należy fazę budowy, kiedy to na placu budowy ? w jej szczytowym okresie ? będzie ponad 3000 osób. Wśród tych 3000 osób będą mieszkańcy naszej gminy i gmin ościennych. Po drugie ? w elektrowni będą do wykonania nie tylko prace wymagające wysokich kwalifikacji, ale również kwalifikacji typowych, dostępnych na naszym rynku pracy (logistyka, bhp, ochrona środowiska, sprzątanie, usługi remontowo-budowlane, usługi gastronomiczne, pielęgnacja zieleni, ochrona itd.). Po trzecie ? moim zdaniem również posady wymagające wysokich kwalifikacji mogą być w zasięgu mieszkańców. Nie można jednak pozostawać biernym, tym bardziej narzekać, ale widząc w perspektywie rok 2015 i następne warto już dziś rozpocząć intensywne dokształcanie i korzystać z form zawodowej reorientacji, jakie oferują instytucje rynku pracy. To jest możliwe. Na szczeblu starostwa już podjęto inicjatywy, by oferta edukacyjna w regionie została odpowiednio dostosowana do nowych wyzwań.
W tym kontekście nade wszystko trzeba zdawać sobie sprawę z tego, że elektrownia to nie tylko zatrudnienie w samym zakładzie. Już teraz widać, że brakuje u nas bazy noclegowej, bazy gastronomicznej i wielu innych usług, które mogłyby rozwinąć współpracę z elektrownią i jej kooperantami. Wg mojej oceny branża usług powinna dać pracę kilkuset osobom w regionie. Oczywiście możemy tę szansę stracić na rzecz innych gmin. Wiele zależy od aktywności i przedsiębiorczości. Historia wszystkich elektrowni wskazuje na to, że przyciągają one inne inwestycje. Dlatego już dziś myślimy o strefie ekonomicznej, która będzie tworzyć warunki dla nowych inicjatyw gospodarczych. Paradoksalnie - gdyby nie elektrownia to nikłe są również szanse na szybką realizację stacji elektroenergetycznej, do której obok elektrowni mają być podłączane obiekty produkujące energię ze źródeł odnawialnych, tj. planowane na terenie gminy farmy wiatrowe. Apeluję! Przygotujmy się na ten okres i wykorzystajmy tę szansę na poprawienie bytu naszego i naszych dzieci. Przy tej okazji również zachęcam do przejrzenia Internetu i innych źródeł oraz czynienia porównań. O pierwszych ? z elektrownią Łagisza, mogliśmy usłyszeć na spotkaniu z udziałem inwestora, jakie odbyło się 20 kwietnia w Pelplinie. Z tych dokonanych przeze mnie zachęcam do lektury opracowania pt.: ?Budowa bloków 5 i 6 w PGE Elektrowni Opole SA - aspekty gospodarcze, środowiskowe i społeczne? pod redakcją Czesławy Rosik-Dulewskiej i Grzegorza Kusza (Opole 2009 ). Zawarte tam artykuły autorstwa: Jana Pilipionek: Korzyści z rozbudowy Elektrowni Opole dla społeczeństwa Opolszczyzny; Henryka Lakwy: Wpływ Elektrowni Opole na rozwój gminy Dobrzeń Wielki i powiatu opolskiego; Teresy Sołdra-Gwiżdż: Elektrownia ?Opole? w świetle badań socjologicznych, czy Henryka Czecha: Zmiana postrzegania Elektrowni Opole w województwie opolskim, ukazują m.in. motywy, jakimi kierował się lokalny samorząd.
Strategiczna decyzja o wyborze rejonu rzeki Wisły pomiędzy Tczewem a granicą województwa jako miejsca, gdzie widzi się celowość lokalizacji elektrowni węglowej podjęta została przez władze samorządu województwa, które uwzględniły taki obiekt w planie zagospodarowania przestrzennego województwa i poddały go analizie w programie ochrony środowiska województwa pomorskiego. Od tego czasu również pięciokrokrotnie w gminie Pelplin, w odniesieniu do: strategii rozwoju gminy, gminnego programu ochrony środowiska, założeń do planu zaopatrzenia w ciepło, studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego oraz miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego prowadzone były, również motywowane zamysłem lokalizacji elektrowni, tzw. strategiczne oceny oddziaływania skutków realizacji tych dokumentów na środowisko. Każda z tych procedur była związana z możliwością udziału społeczeństwa, o czym informowano w prasie, w biuletynie informacji publicznej i na tablicach urzędowych. Dlatego też z pełną odpowiedzialnością powiedzieć mogę, że decyzja o przyjęciu lokalizacji elektrowni w gminie Pelplin została szczególnie wyważona i podjęta po wysłuchaniu osób, które w ramach odpowiednich do tego procedur przedstawiały swoje stanowisko. Naszą rolą było powiedzieć, czy chcemy takiej elektrowni na swoim terenie i wyznaczyć polityczne i przestrzenne warunki jej lokalizacji, nie przesądzając ani technicznej koncepcji obiektu ani inwestora. Oczywiście działania podejmowane przez nasz samorząd były wyznaczane posiadanymi kompetencjami i nie wyczerpały wszystkich wymaganych prawem procedur, gdyż ocenę oddziaływania przedsięwzięcia na środowisko, na wniosek zainteresowanego inwestora i na podstawie sporządzonego w tym celu raportu oceny oddziaływania na środowisko, prowadził Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Gdańsku, przy współudziale Inspekcji Sanitarnej. Rozpowszechnianie informacji o tym postępowaniu sięgnęło i każdego z zainteresowanych sołectw, a nawet parafii. Dlatego też ze zdumieniem przyjmuję zarzut, że inicjatorzy listu uznają, że mimo dwu lat społecznej dyskusji nie mieli oni odpowiednich możliwości wypowiedzenia się w temacie elektrowni.
Z punktu widzenia planowania przestrzennego, czyli tego, co jest zadaniem gminy, nie jest właściwe rozważanie, czy inwestor podejmuje właściwą decyzję biznesową, dokonując wyboru technologii opartej o węgiel. Choć trzeba podkreślić, że na tym, krajowym surowcu i jego zasobach opiera nasze bezpieczeństwo energetyczne Polityka Energetyczna Państwa do roku 2030. Taki kierunek wskazuje również światowe gremium naukowe z zakresu energetyki, które w podsumowaniu i wnioskach z V Międzynarodowej Konferencji Naukowo-Technicznej Energetyka 2008 stwierdza na pierwszym miejscu ?W następnych dziesięcioleciach, pomimo postępującej dywersyfikacji nośników energii, polska energetyka zawodowa powinna być nadal oparta na paliwach kopalnych, głównie na węglu kamiennym i brunatnym. Uciążliwość w postaci wysokiej emisji pyłów i zanieczyszczeń gazowych (SO2 i NOx) oraz emitowanego w dużych ilościach CO2 może być ograniczana na drodze modernizacji istniejących bloków energetycznych i budowy nowych, wysokosprawnych, wyposażonych w skuteczne instalacje oczyszczania spalin.? (wszystkie wnioski z konferencji można znaleźć pod adresem: www.energetyka2008.pwr.wroc.pl/Glowmenu/wnioski.pdf). Współistnienie elektrowni konwencjonalnej opartej na paliwie węglowym i promowanych przez ekologów odnawialnych źródeł energii, u nas ? farm wiatrowych, ma jednak sens. Wiatraki produkują w Polsce energię elektryczną przez ok. 3000 godzin, na ponad 8500 godzin w roku. Tak więc farmy wiatrowe bez wsparcia elektrowni systemowych nie mają racji bytu, to te ostatnie bowiem stabilizują Krajowy System Elektroenergetyczny. Oba rodzaje obiektów i kierunki rozwoju lokalnej energetyki są dla gminy równie ważne, także z ekonomicznego punktu widzenia. W kontekście podjętej w liście polemiki co do preferowania określonych źródeł energii, pragnąłbym zacytować opinię prof. Kamrata z Politechniki Gdańskiej, chyba najbardziej uznanego na Pomorzu eksperta ds. energetyki: ?Nie ma i w najbliższych dziesięcioleciach nie będzie jednej dominującej technologii energetycznej ? w rozwoju bazy paliwowej dla sektora energetycznego należy być przygotowanym na umiejętność wykorzystania całego spektrum dostępnych i dobrze opanowanych rozwiązań technicznych: od ?czystej? energetyki węglowej, poprzez rozwijającą się energetykę odnawialną, aż po energetykę jądrową czy wodorową. Wybór konkretnych rozwiązań inwestycyjnych będzie wynikał tylko i wyłącznie z rachunku ekonomicznego i wzajemnej konkurencji poszczególnych paliw i technologii.? Elektrownia systemowa nie ma bezpośredniego związku z gospodarstwami domowymi. Jest ona włączona do Krajowego Systemu Elektroenergetycznego i wielkość produkcji energii zależy od zamówień państwowego przedsiębiorstwa pod nazwą Polskie Sieci Elektroenergetyczne, które administruje sieciami przesyłowymi najwyższych napięć.
Z przykrością dostrzegam w wypowiedziach Autorów listu nutę ksenofobii, która, niezależnie od tego, że wydaje się, że nam po prostu nie przystoi, nie ma też uzasadnienia w dobie wolnego, europejskiego rynku energii, o który wszak zabiegamy od przełomu 1990 r. Ale skoro argumenty takie są podnoszone, to oprócz przywołanego wyżej przymiotnika ?polskie? w nazwie przedsiębiorstwa dysponującego energią wyprodukowaną w Elektrowni Północ podkreślić także trzeba, że nie jest prawdziwy zarzut, że raporty oceny oddziaływania przedsięwzięcia na środowisko, z czego Inicjatorzy listu wywodzą jego małą wiarygodność, wykonywała firma angielska. To prosty dowód na to, że skierowana pod moim adresem krytyka została podjęta bez lektury tego raportu, jak i wydanej na jego podstawie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach realizacji elektrowni, jaką wydał w ub. roku Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Gdańsku. Tymczasem ten ponad 700-stronicowy dokument szczegółowo uzasadnia zagadnienia oddziaływania na środowisko i warunki życia ludzi już konkretnej z technicznego punktu widzenia elektrowni. Podkreślę także, że to unijne i polskie prawo wymaga, by inwestor przygotowywał taki raport, który weryfikują właściwe organy administracji z zakresu ochrony środowiska. To prawomocność decyzji wydanej po przeprowadzonym zgodnie z przepisami postępowaniu ma być gwarancją rzetelności analizowanych danych i odpowiedzialności, którą te urzędy biorą na siebie w imieniu Państwa Polskiego. Dodam, że wśród autorów raportu są pracownicy Politechniki Gdańskiej, Uniwersytetu Gdańskiego, Politechniki Warszawskiej, Uniwersytetu im. Mikołaja Kopernika w Toruniu, zaś całość prac prowadziła i koordynowała polska kancelaria prawna z Gdyni. Dokument ten jest w każdym czasie dostępny dla zainteresowanych na podstawie przepisów o jawności informacji o środowisku i dostępie do informacji publicznej.
W gminie Pelplin znajduje się 11 000 ha gruntów rolnych. Przeznaczając 100-200 ha na działania związane z Elektrownią Północ samorząd nie odbiera ani chleba ani perspektyw tym mieszkańcom gminy, którzy wiążą swą przyszłość z rolnictwem. Na taką zmianę przeznaczenia gruntów rolnych wyraził zgodę, w drodze decyzji administracyjnej, Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Ci, którzy gospodarzą na gruntach sąsiadujących z terenem przeznaczonym pod elektrownię, mają prawne gwarancje, czy to bezpośrednio w przepisach, czy decyzjach dotyczących planowanej przez inwestora elektrowni, że ani stosunki wodne na gruncie, melioracje, ani jakość gleb na gruntach ornych nie mogą ulec pogorszeniu. W parze z zaawansowanymi rozwiązaniami technicznymi i technologicznymi, zaprojektowanymi przez inwestora, daje to poczucie, że nie będzie zagrożeń dla prowadzenia produkcji rolniczej. Wszystkie posiadane dziś informacje wskazują na to, że niektóre z wyobrażanych przez mieszkańców oddziaływań, z którymi wiążą swoje obawy, albo nie będą miały w ogóle miejsca, co dotyczy np. dodatkowych opadów lub kwaśnych deszczy, a odpowiednie zarządzanie innymi z oddziaływań, zapewnione wydanymi decyzjami, daje gwarancje, że nie będą one miały zauważalnego wpływu na zdrowie czy warunki prowadzenia gospodarki rolnej (np. opad pyłów lub zanieczyszczenie metalami ciężkimi). Lokalizacja elektrowni nie wpłynie w związku z tym negatywnie na możliwość korzystania ze środków Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich lub innych środków pomocowych. Dodatkowo ? dochody uzyskiwane z istnienia elektrowni zapewnią znacznie więcej środków własnych gminy, które pozwolą na szybszą i szerszą realizację potrzeb gminy.
Jestem świadomy, że trudna dziś do objęcia zmiana jakości naszej codzienności wywołana planami budowy elektrowni może budzić i będzie budzić emocje i kontrowersje. Szczególnie w początkach, kiedy ogrom prac związanych z budową nie będzie jeszcze łączył się z przychodami, z którymi wiążą się nasze nadzieje na rozwój i lepsze jutro. Na lepsze drogi, placówki oświatowo-kulturalne, infrastrukturę techniczną, wszystko, co mieści się w zadaniach własnych gminy, których głównym celem jest zaspokajanie zbiorowych potrzeb społeczności lokalnej. Dziękując sygnatariuszom listu, mimo wszystko, za zaangażowanie w sprawy gminy, ze swej strony pragnę zapewnić, że dołożę, jako Burmistrz i jako mieszkaniec, wszelkich starań, by planowana elektrownia, spełniała najwyższe standardy, a jej kierownictwo identyfikowało się z miejscem i ze społecznością, która przystała na takiego sąsiada.
Jeszcze raz zachęcam do aktywności i odpowiedzialnej dyskusji o naszych sprawach i ?naszej elektrowni?.
Andrzej Stanuch /-/ Burmistrz Miasta i Gminy Pelplin
2011-11-16 20:40:07
|81.210.58.xxx|
EdeK - końca narzekania nie w
Pelplin zyskuje, ale nie szybciej niż pozostała część regionu (w kierunku 3masta). Jeśli powstanie elektrownia, będzie się cieszył burmistrz i EdeK, a maruderzy na jakiś czas zamilkną. Dzisiaj jesteśmy między Pelplinem a elektrownią w Pelplinie. Reszta to pier....
2011-07-19 23:43:24
|88.199.140.xxx|
Miecio;
- PO co te klamstwa Panie Burmistrzu?
Wiadomo o szkodliwosci,elektrowni.Z raportu inwestorao oddzialywaniu na srodowisko wynika"Potencjalny wplyw na zdrowie i warunki zycia ma wprowadzenie gazow i pylow do powietrza so2,no2,co2,metale ciezkie: rtec,olow,arsen,beryl, kadm itp.Zanieczyszczenia rzeki Wisly 1,2m3/sek.Pobor wody z Wisly2,4 m3/sek.Odstepstwa max na polroku odobowiazku przestrzegania wielkosci emisji dwutlenku siarki.No prosze zawital na kociewie nowoczesny smok wawelski.
2011-07-16 17:20:49
|88.199.140.xxx|
Mieszkaniec Bolek
- Gmina Przemyslowa-Pelplin
Jak sie Panu Burmistrzowi nie podoba profil Gminy ,to prosze pracowac w terenie przemyslowym,anie sciagac poludnie na polnoc.Zmieniac wszystko nieodwracalnie.W imie prywatnego interesu.Cz rozwoj Gminy musi opierac sie na elektrowni weglowej.Czy nie ma przemyslu lekkiego bezemisyjnego?
2011-06-08 16:00:57
|77.253.201.xxx|
mieszkanka
- STOP budowie elektrowni Rajkowy
Panie Burmistrzu. Nie chcężyć w promieniu kilku kilmetrów od największej na pomorzu elektrowni węglowej. Jej odziaływanie na pewno nie będzie korzystne dla środowiska, gdyż żadnej elektrowni weglowej (nawet najnowocześniejszej technologii)się to do tej pory nie udało. Tu chodzi o nasze zdrowie (kilkunastu tysiecy ludzi)oraz o zdrowie naszych dzieci. Wolę pojechać kilka razy w roku do aqua parku do Trójmiasta, niż mieć ten przykładowy aqua park wraz z ogromną elektrownią węglową pod bokiem. Pan, panie burmistrzu został wybrany do reprezentowania zdania swojej społeczności. Proszę więc dać jej szansę (co prawda "trochę" spóźnioną) do wyrażenia swojego zdania, np. w referendum. Tą prośbę kieruję do wszystkich władz okolicznych gmin miejscowości Pelplin-Rajkowy.
2011-05-23 23:05:45
|79.97.97.xxx|
jestesmy dzicmi Ziemi
- polecam
Drogi Panie Burmistrzu, nigdy nie mialam do zarzucenia Panu nic zlego, na wyborach rowniez glosowalam na Pana, ale zapewnic moge,ze bylo to ostatni raz. To wielki blad, podjecie decyzji o budowie elektrowni weglowej. Od wielu lat walcze w imie nietylko planety ziemi ale i nas, moich dzieci, naszych dzieci, ktore ma Pan rowniez, czy chce Pan by Pana wnuki zyly w swiecie jaki pokazuje film Home? Zapraszam Pana do lektury, jak i rowniez wszystkich mieszkancow Pelplina do jakiej dewastacji srodowiska doprowadzaja elektrownie weglowe!!
Podaje strone FB tam mozna znalezc wiecej danych. Jest to film, ktory jak zaden inny doprowadza ludzi do lez!! Jak wielka jest glupota ludzka... skoro na wlasne zyczenie prowadzimy sie sami do wymaracia nietylko ludzkosci ale i planety i calego ekosystemu!
http://www.facebook.com/pages/HOME-WATCH-THIS-MOVIE/57902450052?sk=wall#!/pages/HOME-WATCH-THIS-MOVIE/57902450052
2011-05-23 20:27:20
|46.113.109.xxx|
EdeK
- do Peps
Swego czasu miałem okazję przejrzeć ogólnodostępną w naszym starostwie dokumentację Generelnaj Dyrekcji od środowiska właśnie w sprawie elektrowni i jestem troszkę zorientowany. Doskonale wiem, że woda ciągnięta będzie z Wisły, widziałem też mapy gdzie będą szły te olbrzymiej średnicy rurociągi (m. in. Mała Słońca nawet). Mając na myśli oddziaływanie na Wierzycę zastanawiam się czy zanieczyszczenia jakie będą powstawały w powietrzu (bo z pewnością będą) i które nie znikną tak sobie jakby odjął czarodziejską różdżką nie wpłyną na przepływającą w okolicach Rajków rzekę Wierzycę. Bo co w powietrzu to może być zaraz w glebie lub w wodzie. To chyba logiczne. Takie jest moje zorientowanie w temacie. Nie masz czego gratulować :-)
2011-05-21 10:24:41
|83.7.21.xxx|
Peps
- oddziaływanie na Wierzycę
EdeK, mogę ci odpowiedzieć na pytanie jak będzie elektrownia oddziaływała na Wierzycę. Nie będzie oddziaływała. Woda do chłodzenia pary będzie pobierana z Wisły. Gratuluje zorientowania w temacie. Mam nadzieję, że w innych aspektach dotyczących elektrowni jesteś bardziej obeznany.
2011-05-18 23:04:27
|188.33.75.xxx|
EdeK
- a propos elektrowni
Proszę nie wypowiadaj się za mnie. Ani słowem nie udzieliłem się tutaj na temat elektrowni. A i jestem do niej nastawiony sceptycznie ale NIE NEGATYWNIE. Uważam, że na za dużo pozwala się grupie Kulczyka nie dbając o interesy i dobro społeczeństwa ale mogę się mylić. Takie samo zdanie mam o chronie środowiska i uważam, że powinny być audyty zewnętrzne które pokażą faktyczne oddziaływanie na Wierzycę, nasze gleby i nasze powietrze. Ale tu też mogę się mylić. Reasumując elektrownia jest jakimś pomysłem na przyszłość ale nie za wszelką cenę. Jak więc wynika z mojej wypowiedzi, mój przedmówca znacznie się myli twierdząc, że jestem szczęśliwy z budowy, która jeszcze się nie zaczęła i nawet nie ma pozwolenia na budowę. Pozdrawiam i życzę przynajmniej odrobiny optymizmu
2011-05-18 22:54:08
|87.205.67.xxx|
Anonimowy
Pelplin zyskuje, ale nie szybciej niż pozostała część regionu (w kierunku 3masta). Jeśli powstanie elektrownia, będzie się cieszył burmistrz i EdeK, a maruderzy na jakiś czas zamilkną. Dzisiaj jesteśmy między Pelplinem a elektrownią w Pelplinie. Reszta to pier....
2011-05-18 22:30:44
|188.33.75.xxx|
EdeK
- końca narzekania nie widać
do Anonimowego: jak już wcześniej pisałem a czego chyba nie zrozumiałeś (zresztą liczba błędów w Twojej wypowiedzi mnie wtej sytuacji również nie dziwi), nie chwalę naszych władz lokalnych. Mają jednak swój udział i przy budowie Kościuszki a Pasierba gmina sama budowała. Pelplin szczególnie latem staje się urokliwy i Twoje negowanie wszystkiego to albo próba odbicia jakiś niepowodzeń życiowych albo zwykła ludzka zawiść połączona z absolutnym brakiem obiektywizu. Jeszcze raz powtórzę, żeby nie było nie porozumień: nie chwalę ani burmistrza ani nikogo innego tylko cieszę się, że Pelplin jest coraz ładniejszy i zmienia się na lepsze w wielu kierunkach (ale nie wszystkich, patrz: służba zdrowia, pelkom, bezpieczeństwo przede wszystkim wieczorami w weekendy, itepe). I pozdrawiam jednocześnie wszystkie marudy i wiecznie gadające głowy, że im źle